niedziela, 23 kwietnia 2017

Niedzielny bilans i terapia.

- kawa z mlekiem migdałowym
- herbata z mlekiem
- warzywa na parę (3 małe ziemniaki, brokuł, marchew, kukurydza, groszek) z sosem pomidorowym z pieczarkami i sałata

Niesamowite, że miska jedzenia (dosłownie koryto :)) może mieć około 200-300 kcal. I jak tu nie kochać warzyw?
Moja przygoda z dietą wegańską jest coraz bardziej owocna. Czuje się lekko, chociaż i tak marzę o ciastkach ze szklanką mleka... Ale napadu nie będzie, ponieważ zdecydowałam się na terapię. Po 7 latach piekła, w końcu podjęłam kroki, żeby zacząć leczenie. Powiedziałam mamie, co było najtrudniejszą decyzją w moim życiu. Mam wsparcie z jej strony, mojego chłopaka i jego rodziców.
Nie ma nic trudniejszego, niż pójście do lekarza i powiedzenie: Mam bulimię. Potrzebuję pomocy! Oczywiście, zaczyna sie od badań, potem kolejna wizyta i skierowanie na terapie, której boję się najbardziej. Wracanie do przeszłości i brnięcie w głąb najskrytszych lęków i tajemnic.
Ale wiecie czego boję się najbardziej: boję się wyzdrowienia. Bulimia, która była ze mną zawsze, zostanie odebrana. Moje raczenie sobie z problemami, stresem będzie musiało znaleźć ukojenie w czymś innym. Ale czy nie byłoby cudownie, pójść na obiad z chłopakiem i zamówić to, na co ma się ochotę i nie czuć się winnym? Chyba warto zaryzykować! <3
Trzymajcie kciuki!
Buziaki
Aga
Znalezione obrazy dla zapytania bulimia recovery

11 komentarzy:

  1. Tak nawiasem mówiąc, oreo jest weganskie. :D I miło że podjelas taki krok. Być może nie chcesz wyzdrowiec bo nie wiesz co jest po 2 stronie? Będę trzymać kciuki. <3

    OdpowiedzUsuń
  2. warto, powodzenia słonko :* na pewno kosztowało Cię do dużo energi. ale jestem z Ciebie dumna ! dasz radę, najważniejsze to wsparcie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia Kochana! <3 Jestem z Ciebie dumna

    OdpowiedzUsuń
  4. Cholera, dzisaj wracam do any. Jak zwykle waga. Boje się na nią wejść. Mam nadzieję że będzie ok.. Ostatnio szło mi tak dobrze

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapraszam do mnie: chcebycchuda98.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Rób co kochasz i walcz o to na czym Ci zależy, kochana. Trzymam kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję!! Życzę Ci wytrwałości, abyś nie zrezygnowała jeśli pojawią się jakiekolwiek przeszkody po drodze. Trzymam kciuki. Wierzę w Ciebie! Na pewno dasz radę! <3

    http://proana-is-my-dream.blogspot.com/ - zapraszam do mnie, u mnie też się wiele dzieje. Co prawda nie jestem aż tak aktywna jak Ty, ale to wynika z tego, że nie dodaję bilansów. A dlaczego, to wynika z kilku postów ;-)

    Pozdrawiam, Ania :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapraszam do mnie
    http://proanalepszajamotylek.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń