niedziela, 15 stycznia 2017

Nowy rok, nowa ja?

To hasło krąży po internecie od miesiąca, od nowego roku staramy się wprowadzić zmiany, osiągać cele. Ja swój nowy rok zaczęłam w miarę dobrze, ale potem, dogadzając sobie, znalazłam się w punkcie wyjścia. Długo zastanawiałam sie czy ponownie powracać do bloga, ale zdałąm sobie sprawę, że bez codziennej kontroli i postów, nie dam rady. Nikt nie będzie mnie kontrolował. Poza tym, musi stać się coś, co nami wstrząśnie, żeby znów powrócić do rutyny. U mnie była to joga, do której w końcu wróciłam, nie jestem w stanie założyć nogi za głowę (co uwierzcie mi, jest klęską)
 Teraz cel jest jasny - 50 kg do marca! Trzymajcie kciuki!
Powodzenia i do zobaczenia jutro!
Aga

9 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. hejka. <3 Od jutra też zaczynam moją podróż z proaną.
    Twój blog mnie strasznie motywuje. NIE PRZESTAWAJ...DAMY RADE. Jestem twoją nową fanką.!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, chociaż ty wróciłaś. Powodzonka mała <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też wracam, Trzymam kciuki kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia ♥♥♥ Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki powodzenia Kochana <3 dobrze, że jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej :-)
    To ja Ania. Z blogów pro-ana-is-my-dream i z ordinarygirlwithed - wszystkie te blogi zostały usunięte, ale to nie powstrzymało mnie przed stworzeniem kolejnego bloga. Serdecznie zapraszam Cię na niego http://be-free-and-real.blogspot.com/. Będzie istniał tak długo do póki jakaś p***a go nie zgłosi bloggerowi, by go usunięto.

    Badź ostrożna na swojego bloga. TrZymaj się kochana ;-)

    OdpowiedzUsuń