czwartek, 8 grudnia 2016

Bilans i głodówka

Wczoraj, pierwszy raz w życiu, głodówka. Piłam wodę i colę zero, żeby zagłuszyć głód! Opłacało się - wynik: -1.5 kg! Nie ważne czy to woda czy nie, ważny jest efekt :)
Dzisiejszy bilans:
- owsianka (40g), nasiona
- brokuł
- fasolka szparogowa
- kawa
large
https://theproanalifestyleforever.wordpress.com/thinspiration/

7 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam pytanko, jak najlepiej zaczac sie odchudzac? Pragne w koncu zrzucic te okropne kilogramy i byc chuda, ale moje diety zawsze niewychodza. Mam 168cm i waze chyba 64kg. Pomoz, prosze..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisz na email dirntastic@gmail.com
      postaram ci się pomóc.. wagę i wzrost mam identyczną

      Usuń
  3. Brawo!!! Muszę też w końcu zrobić taki dzień i oczyścić organizm :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie, że Ci się udało przetrwać głodówkę i gratuluję spadku wagi!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja najdłuższa głodówka trwała jak na razię pięć dni, jednak nie piłam wtedy dużo i mało odpoczywałam, przez co prawie straciłam przytomność i to tylko przez własną głupotę. Gdybym piła więcej i spała więcej to może wytrwałabym nawet dziesięć dni, taki był mój cel wtedy.

    OdpowiedzUsuń