sobota, 30 lipca 2016

Bilans 20.

I owsianka na wodzie, nasiona chia, kawa z mlekiem migdałowym
II warzywa gotowane na parze z sosem pomidorowym z oberżyną; sałata
III surowe warzywa: marchew, kalafior, rzodkiewka

Przepraszam za moją nieobecność, ale ostatnie dni były dość intensywne, postaram się jak najczęściej być zarówno tutaj, jak i na instagramie.
Pozdrawiam
Trzymajcie się chudo
Buziaki
Aga
Kontakt:
instagram: https://www.instagram.com/agatha9057/
e-mail: tojanapewno@gmail.com

niedziela, 17 lipca 2016

Go vegan!

Skoro tyle osób, które zmagają się z zaburzeniami odżywiania przechodzą na dietę wegańską, to coś w tym musi być. Od 6 lat jestem wegetarianką, teraz spróbuję diety wegańskiej.
Nie chodzi mi tylko o branie udziału w masowym mordzie, ale biorę pod uwagę własne zdrowie, Nabiał i mięso są naszpikowane antybiotykami i chemią, którą my później jemy; poza tym ostatnio zauważyłam, że mój organizm źle reaguje na białko odzwierzęce- mam brzuch jak kobieta w 6. miesiącu ciąży :)
Weganizm czy dieta wegańska opierają się w większości na jedzeniu warzyw i owoców. Z owocami różnie bywa, bo zawierają cukry i bywają naprawdę kaloryczne, aczkolwiek jeśli chodzi o warzywa, to możemy jeść je do woli; przy bulimii o to chodzi: mieć alternatywę dla napadu i pożerania kilogramów niezdrowego jedzenia; oczywiście zanim będziemy na etapie jedzenia regularnie. Pamiętam jak kiedyś zapchałam się tak fasolką szparagową (zjadłam jej ok. 1,5 kg - waga ani drgnęła :))
Dieta wegańska to nie tylko hashtag #żrętrawę, ale również dość ciekawy sposób na życie. Jestem szczęściarą, ponieważ w moim mieście jest mnóstwo wegetariańskich i wegańskich produktów, w bardzo okazyjnych i rozsądnych cenach.
Nie zakładam, że będzie to dieta do końca życia, może być tak że "wytrwam" na niej tydzień czy miesiąc, albo będę miała napad i rzucę się na pizze czy czekoladę. Nie mniej jednak, warto spróbować, choćby z czystej ciekawości :)
Trzymajcie się ciepło; korzystajcie z wakacji i słońca:)
Buziaki
Aga
Kontakt:
instagram: https://www.instagram.com/agatha9057/
e-mail: tojanapewno@gmail.com

czwartek, 14 lipca 2016

I haven't purged for 55 days!

Nie mogę uwierzyć, że to już tyle czasu! Jestem naprawdę z siebie dumna, bo nie było to łatwe. Chciałabym tylko, żeby tak dobrze szło z jedzeniem i napadami. Ostatnio znowu wpadłam w cykl - napad i głodówka. Nie cierpię tego i czuję się tak słaba; nie umiem z tym walczyć....
Pozwalam, żeby to jedzenie decydowało, to chore.....
Potrzebuję Waszego wsparcia Kochane! Nie wiem jak z tym skończyć!
Buziaki
Aga

czwartek, 7 lipca 2016

Nowe cele i osiągnięcia

Aktualna waga: 53 kg
Wzrost: 168 cm
BMI: 18,7 
Cele:
I 50 kg
II 48 kg
III 45 kg

instagram: https://www.instagram.com/agatha9057/
e-mail: tojanapewno@gmail,com

sobota, 2 lipca 2016

Napad - i co z tego?

Ostatnio miałam stresujący okres, nie wytrzymałam... Rzuciłam się na jedzenie, jadłam wszystko, największy syf jaki jest w sklepach.
Czułam się strasznie, jak śmieć. Myślałam: "Jedzenie znowu wygrało, jestem słabo, bezwartościowa.." Myśli po napadzie bolą, bo czujesz się wtedy okropnie, zawodzisz samą siebie, masz wrażenie, że robisz ogromny krok wstecz.
Teraz, kiedy już jest po wszystkim, gdy siedzę z pustym żołądkiem po głodówce, czuję, że przecież nic się stało. Napady będą, ale stopniowo ich częstotliwość będzie maleć. Kiedyś dojdę do momentu, kiedy w ogóle nie będę ich miała, kiedy będę zdrowa.
Musimy być optymistkami, nikt nie wyzdrowiał z dnia na dzień, nikt nie schudł z dnia na dzień. Wszystko musi potrwać, ale warto być cierpliwym, wytrwałym, bo efekt będzie nieziemski :)
Będziemy chude, szczęśliwe, a przede wszystkim, jedzenie przestanie być problemem!