niedziela, 19 czerwca 2016

Bilans 18.

Sobota/niedziela
I owsianka na wodzie, kawa z mlekiem
II ziemniak w mundurku z fasolką, warzywa na parę (ok. 250 g)

Moje bilanse są nudne, ale nie chcę robić zapasów w postaci jedzenia. Kupuję to, co zjem na bieżąco. Dzięki czemu, gdy myślę obsesyjnie o jedzeniu, nie mam się czym napchać :)
NIE KUPIONE - NIE ZJEDZONE!
Trzymajcie sie ciepło, buziaki
Aga

14 komentarzy:

  1. haha dobra zasada! nie kupione - nie zjedzone. Zapamiętam! <3
    a bilans super:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo praktyczne podejście ,aczkolwiek lepiej byłoby gdybyś chociaż troszkę urozmaiciła dietę ,np. warzywami ,które teraz są tak łatwo dostępne :) Powodzenia! Trzymaj się CHUDO<3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zawsze świetnie ci idzie 😊 jestem taka dumna z ciebie.
    Życzę dalszych takich bilansów
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry sposób z tym niekupowaniem, gorzej jak ma się głodnego faceta w domu, ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem tu nowa :) Jednak czytam i trzymam mocno kciuki za Ciebie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również jestem tutaj od niedawna:) Jest może możliwość kontaktowania się z Tobą? Jesteś dla mnie wielką inspiracją i bardzo Cię podziwiam *.* Jest ktoś chętny na wspólne motywowanie i wspieranie? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mieszkasz sama? Zastanawialo mnie to czytajac tego posta gdzie mowisz ze na bierzaco kupujesz jedzenie ktore jesz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny bilans i świetny patent! Ja dopiero zaczynam moją "przygodę". Jeśli będziesz miała kiedyś czas to wpadnij mnie wesprzeć: http://2fat2belovely.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak sie robi ta owsiankę na wodzie ?

    OdpowiedzUsuń