niedziela, 8 maja 2016

Kiedy przestaniesz?

Wiem, że bulimia to tak samo jak anoreksja, śmiertelna choroba. Jednak to nie powstrzymało mnie od napadów i oczyszczeń, od tego zamkniętego koła. Więc co się musi stać, żebyśmy przestały skoro możliwość zgonu nie jest wystarczająco przekonująca?
Bulimia odebrała mi godność, kiedy masz wymiociny na włosach, twoje ubranie i ty cała śmierdzisz, uświadamiasz sobie, że dotknęłaś dna. Nie da się upaść gorzej. To właśnie wtedy uświadomiłam sobie, że następnego razu mogę nie przeżyć. Że ktoś mnie znajdzie zarzyganą na śmierć....
Czy warto rujnować sobie zdrowie i doprowadzać się do takiego stanu?
Nie zamierzam Was tym postem moralizować, zrobicie to, co będziecie uważać za stosowne. Jednak, jeśli będziecie kolejny raz brać środki przeczyszczające czy prowokować wymioty, przypomnijcie sobie moją historię...
Chudość nie jest warta upokorzenia i odebrania sobie godności.
Nie "oczyszczam się", nawet jeśli mam napad obżarstwa. Nie dopuszczę do takiej sytuacji jaka miała wtedy miejsce. Wiem, że kolejnego razu mogę nie przeżyć. A przecież mam całe życie przed sobą....
Trzymajcie się i bądźcie silne!
Aga

14 komentarzy:

  1. Niestety jak się w to już wejdzie to jest bardzo ciężko wyjść. Sama wiem, że można tłuc młotkiem w głowę, ale to nic nie pomoże. To wymaga od nas walki każdego dnia. A ta nie jest prosta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na mojego bloga. Tam jest opis mojej historii, walki z chorobą, powrotu do pasji, sportu. Wrócenie do prawidłowej wagi z 36kg
      http://sadprincess19.blogspot.com/

      Usuń
  2. dobrze, że przynajmniej zdajesz sobie sprawę, że to problem i to duży, życzę Ci dużo siły i wytrwałości

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie da sie zarzygac na smierc a od bulimii nie umierasz boze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radzę ci najpierw poczytać jakikolwiek artykuł czy rozprawę nt. zaburzeń odżywania, a następnie wypowiadać się w tej kwestii.

      Usuń
    2. Zarówno bulimia jak i anoreksja są chorobami śmiertelnymi. Możesz umrzeć chociażby z powodu ogromnej utraty elektrolitów czy zawału (to tylko nieliczne przyczyny, nie wspominam już nawet o wycieńczeniu organizmu).

      Usuń
    3. Od wszystkiego można umrzeć. Aga, od bycia fit też, np umrzesz z wycieńczenia podczas treningu...
      Właśnie tu chodzi o to, by nie wpadać w skrajności. Nie wpędzić się w ekstremalne wycieńczenie przez bulimię/ anoreksję, ani też nie katować się ćwiczeniami i ortoreksją.
      Od jednego rzygania na tydzień się jakoś potwornie nie wykończysz. :v

      Usuń
    4. żartujesz, prawda? Powiedz, że żartujesz. Nie wiem czy masz bulimię czy nie. Nie wiem czy kiedyś miałeś coś takiego jak napada albo chociaż czy wiesz na czym to polega. Po takim czymś masz tak kurewsko duże wyrzuty sumienia i chcesz się tego wszystkiego pozbyć, że starasz się wszystko wyrzygać. Cały ten ''brud'' w postaci jedzenia starasz się usunąć z siebie. Rzyga się do końca. Nie ważne czy to trwa dwie godziny czy cztery. Do momentu w którym się pada z sił, po prostu już nie dajesz rady dalej. Ma sie wrażenie jakby żołądek wraz z przełykiem miał się wywinąć na drugą stronę jak rękaw. Rzygasz razem z krwią, żółcią, resztkami jedzenia dławiąc się tym wszystkim. Rozpierdala się przy tym cały układ trawienny od buzi po tyłek. I teraz wyobraź sobie, że robisz to chociażby (!) raz w tygodniu. I co? Dalej się po czymś takim nie wykończysz?

      Usuń
    5. żartujesz, prawda? Powiedz, że żartujesz. Nie wiem czy masz bulimię czy nie. Nie wiem czy kiedyś miałeś coś takiego jak napada albo chociaż czy wiesz na czym to polega. Po takim czymś masz tak kurewsko duże wyrzuty sumienia i chcesz się tego wszystkiego pozbyć, że starasz się wszystko wyrzygać. Cały ten ''brud'' w postaci jedzenia starasz się usunąć z siebie. Rzyga się do końca. Nie ważne czy to trwa dwie godziny czy cztery. Do momentu w którym się pada z sił, po prostu już nie dajesz rady dalej. Ma sie wrażenie jakby żołądek wraz z przełykiem miał się wywinąć na drugą stronę jak rękaw. Rzygasz razem z krwią, żółcią, resztkami jedzenia dławiąc się tym wszystkim. Rozpierdala się przy tym cały układ trawienny od buzi po tyłek. I teraz wyobraź sobie, że robisz to chociażby (!) raz w tygodniu. I co? Dalej się po czymś takim nie wykończysz?

      Usuń
    6. Nie panicz raczej nie ma bulimii. Nie mial chyba tez anoteksji. Ma jedynie dziwny czasem stosunke do ludzi z zaburzeniami.

      Usuń
    7. Zapraszam na mojego bloga. Tam jest opis mojej historii, walki z chorobą, powrotu do pasji, sportu. Wrócenie do prawidłowej wagi z 36kg
      http://sadprincess19.blogspot.com/

      Usuń
  4. Zgadzam sie z czlowiekiem nade mna .zgadzam sie ze wszystkimi oprocz z paniczem. Ale chyba rozumiem co mial na mysli.. a co do mogotka, nie ma w ogole racji. Mysle , ze kiedys sam/sama sie przekona
    Aga. Zastanawialam sie czy znajde u ciebie jakis post , zaatanawialam sie czy to czy tamto.
    Ja jestem zywym przykladem, ze mozna sie wykonczyc, ale tez , ze sie da z tym zyc cis z tym zrobic...Jeszcze z dwa kilogramy a bym umarla , bylam na skraju a teraz jestem rozbita psychicznie. Anoreksja czy bulimia to choroba smiertelna, ale tez jest to skupisko malych uzaleznien. Uzaleznianie niszcza, wyniszczaja...
    Nie wiem sama co mam powiedziec. Jednoczesnie mam jakas w sobie , nie wiem jak to powiedziec ? Radosc i podziw ... ze potrafisz to przyznac , napisac.
    Chcialabym powiedziec - wiesz co ? Nie widzialam jeszcze tak silnej osoby jak ty.
    Wiem , ze z takim nastawieniem jestes w stanie z tego wyjsc , jakolwiek , jestes wstanie to ogarnac chodz troche.
    Czy moge to rozumiec jako pewne tak ? Tak , bede walczyc przeciwko?
    Ja jestem tylko mala dziewczynka , ktora sama nie lapie tego swiata. Ktora sama nie ogrania anoreksji. Ale jesli moge powiedziec - jestem do twojej dyspozycji, pisz smialo. Wspieram.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz mi ta chaotycznosc.

      Usuń
    2. Zapraszam na mojego bloga. Tam jest opis mojej historii, walki z chorobą, powrotu do pasji, sportu. Wrócenie do prawidłowej wagi z 36kg
      http://sadprincess19.blogspot.com/

      Usuń