poniedziałek, 30 maja 2016

Bilans 12.

Sobota
I owsianka na wodzie z nasionkami (słonecznik, dynia, chia etc), kawa z mlekiem
II 2 kromki chleba z ogórkiem i serkiem białym
III kasza kuskus z warzywami
Niedziela
I owsianka, kawa z mlekiem
II 3 kromki pieczywa ryżowego z serkiem i ogórkiem
III 4  kromki pieczywa ryżowego
IV kasza kuskus z warzywami
running/walking 56:55:02
Poniedziałek
I owsianka, kawa z mlekiem
II omlet z 2 jajek, jabłko
III 2 kromki pieczywa ryżowego
IV jogurt z łyżką owsa i nasionami chia

czwartek, 26 maja 2016

Bilans 11

Piątek
I owsianka, kawa z mlekiem
II makaron gryczany z warzywami
Sobota
I grahamka z białym serem
II grahamka z białym serem
Niedziela
I owsianka, kawa z mlekiem
II owsianka, kawa z mlekiem
Poniedziałek, wtorek, środa
I owsianka, kawa z mlekiem
II cous cous z warzywami
III 2 kromki chleba żytniego z serem białym i ogórkiem
Czwartek
I owsianka, kawa z mlekiem
II cous cous z warzywami
III 2 kromki chleba zytniego z białym serkiem

Nie mam pojęcia ile ważę, nie mam wagi i nie mam jak jej kupić. Może to dobrze, może dzięki temu zacznę normalnie żyć. Ale wiem, że schudłam, mieszczę się w spódnice w rozmiarze 34, która jeszcze tydzień temu była za mała.
Bardzo Wam dziękuję za wsparcie, jesteście Kochane!!! <3
Buziaki, trzymajcie sie ciepło!
Aga
PS. Dzisiaj np. przeszłam ok. 20 km. Czy myślicie że takie spacery wystarczą, żeby mieć ładną sylwetkę, ostatnio nie czuję sie najlepiej, jestem mega słaba i to jedyna forma aktywności fizycznej, jaką jestem w stanie wykonać.

środa, 18 maja 2016

Bilans 10

Wtorek
I owsianka na wodzie, kawa z mlekiem
II biała kapusta
III sałata z ogórkiem i rzodkiewką
kawa - 7
Środa
I owsianka na wodzie, kawa z mlekiem
II omlet z łososiem
III miseczka twarogu chudego
IV 2 łyżki duszonej kapusty
kawa - 5
Przepraszam, ale ostatnio nie mam na nic czasu. Wczoraj skończyłam pracować po północy, a potem zabrałam sie na górę prasowania, z którą walczyłam do 3 w nocy (na szczęście wygrałam :))
Pogoda jest coraz ładniejsza i mam nadzieję, że tak zostanie, moze w końcu zdejmę z siebie warstwę ubrań....
Na razie nie mam siły biegać, nie chcę żalić, ale wiem że tak będzie najlepiej; dobrze, że została mi jeszcze joga.
Trzymajcie się i dbajcie o siebie <3
Aga

niedziela, 15 maja 2016

Weekendowy bilans.

Sobota
I owsianka na wodzie, kawa z mlekiem
II owsianka na wodzie, kawa z mlekiem
III chałka z masłem
Niedziela
I omlet z 2 jaj
II kapusta biała
III kromka chleba
IV chałka z masłem

piątek, 13 maja 2016

Majowy bilans part II

Weight: 56.9 kg
Ćwiczenia:
Wtorek: bieganie (42:55:03)
Środa: bieganie (1:01:55)
Czwartek: bieganie (39:55:32)/ yoga (ok. 30 min)
I owsianka na wodzie, kawa z mlekiem
II warzywa na parę z sosem pomidorowym
III jabłko
kawa - 5
Piatek
I owsianka na wodzie, kawa z mlekiem
II sałata, omlet z 2 jaj
Dzisiaj idę na imprezę, więc najprawdopodobniej wypiję cydr albo lampkę wina.
Ostatnio też dużo biegam, więc moje ciało wraca do normy. Jeszcze ok. 7 kg do zrzucenia i w końcu odetchnę....
Trzymajcie mocno kciuki.
Miłego weekendu kochani <3
Aga



środa, 11 maja 2016

Bilans.

Ostatni post wywołał wiele kontrowersji, więc dziś bezpiecznie dodaję mój jadłospis:
Wtorek
I owsianka na wodzie
II miseczka ciecierzycy z passatą
Środa:
I owsianka na wodzie
II pół bułki pełnoziarnistej
III warzywa na parę
Nie wiem jak dla Was, ale to jest dalej moja inspiracja....

niedziela, 8 maja 2016

Kiedy przestaniesz?

Wiem, że bulimia to tak samo jak anoreksja, śmiertelna choroba. Jednak to nie powstrzymało mnie od napadów i oczyszczeń, od tego zamkniętego koła. Więc co się musi stać, żebyśmy przestały skoro możliwość zgonu nie jest wystarczająco przekonująca?
Bulimia odebrała mi godność, kiedy masz wymiociny na włosach, twoje ubranie i ty cała śmierdzisz, uświadamiasz sobie, że dotknęłaś dna. Nie da się upaść gorzej. To właśnie wtedy uświadomiłam sobie, że następnego razu mogę nie przeżyć. Że ktoś mnie znajdzie zarzyganą na śmierć....
Czy warto rujnować sobie zdrowie i doprowadzać się do takiego stanu?
Nie zamierzam Was tym postem moralizować, zrobicie to, co będziecie uważać za stosowne. Jednak, jeśli będziecie kolejny raz brać środki przeczyszczające czy prowokować wymioty, przypomnijcie sobie moją historię...
Chudość nie jest warta upokorzenia i odebrania sobie godności.
Nie "oczyszczam się", nawet jeśli mam napad obżarstwa. Nie dopuszczę do takiej sytuacji jaka miała wtedy miejsce. Wiem, że kolejnego razu mogę nie przeżyć. A przecież mam całe życie przed sobą....
Trzymajcie się i bądźcie silne!
Aga