piątek, 15 stycznia 2016

My big day!

Dzisiaj owa impreza. Prawdę mówiąc nie chce mi się iść, ale z drugiej strony jestem podekscytowana. Mam mega obcisłą sukienkę w kolorze royal blue. Jednak najważniejsze jest to, że jest w rozmiarze XS!!! Jestem mega szczęśliwa, odstają mi spod niej miednica i obojczyki. Jak się pochyle widać kręgosłup i żebra (jest z dekoltem na plecach). Bardzo chciałabym żebyście mnie zobaczyły, ale boję się, że ktoś mnie rozpozna :-(
Niestety mam wrażenie że atak lękowy przychodzi. Gdy widzę swoje zdjęcia w tej sukience, widzę chudą dziewczynę, ale gdy widzę się w lustrze, widzę ohydnego grubasa... Czuję obrzydzenie!
Waga: 56 kg
Nie jest to może 54 kg, do których dążyłam, ale nabudowałam masę mięśniową, więc nie jest źle. Staram się myśleć pozytywnie, choć nie za bardzo mi to idzie....
Bilans:
I owsianka na wodzie, kawa z mlekiem  300 kcal
II pieczywo chrupkie 100 kcal
Total: 400 kcal
kawa - 4
Trzymajcie kciuki!
Dziękuję, że jesteście ze mną. Buziaki <3
Aga

4 komentarze:

  1. Masz piękny bilans! Kochana na pewno wyglądasz bardzo chudo,zazdroszczę Ci :* Baw się dobrze! Trzymaj się CHUDO<3

    OdpowiedzUsuń
  2. też tak mam z tym lustrem, jak chyba każda z nas ;( ale na pewno wyglądasz bosko, miłej zabawy ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. pokaż się :) nie musi być widać twarzy :) bardzo chciałabym cie zobaczyć :*


    pro-ana-nie-jestem-glodna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie, że dobrze czujesz się w tej sukience, musi być piękna, a z tego co mówisz Twoje ciało też jest.
    śliczny bilans, udanej zabawy :*

    http://przyjaznzana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń