niedziela, 10 stycznia 2016

Bilans 21.

I owsianka, kawa z mlekiem
II botwinka, 2 jajka
Jestem z siebie bardzo dumna. Biegałam półtorej godziny! Jestem padnięta, a waga ani drgnie. Na szczęście to pewnie dlatego, że tkanka tłuszczowa zamienia się w mięśnie. Jednak jest to niezmiernie frustrujące....
Bardzo Wam dziękuję za wsparcie. Wiem, że jesteście przy mnie i to jest fantastyczne <3
Dziękuję Wam bardzo i trzymam mocno kciuki za wytrzymałość. Buziaki!
PS. Nie mam pojęcia dlaczego, ale bardzo podoba mi się to zdjecie.... Jest fenomenalne.

6 komentarzy:

  1. brawo kochana, cudowny bilans<3

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo misiaa <3 Cudny bilans i ćwiczenia!

    how-to-befit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny bilans skarbie i jakie ładne ćwiczenia -BRAWO! Powodzenia :* Trzymaj się CHUDO<3

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo dobry wynik, pozazdrościć kondycji ;* waga w końcu ruszy, ważne, żeby wytrwać i się nie poddawać przez chwilowy brak efektów, one przyjdą, nie martw się, buźka <3

    OdpowiedzUsuń
  5. super bilans :)
    i łał jak Ty tyle przebiegłaś, w życiu nie dałabym rady tyle biec, podziwiam :*

    http://przyjaznzana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. pięknybilans :) jestem dumna że tak długo biegałas! podziwiam :*:*:*

    http://pro-ana-nie-jestem-glodna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń