sobota, 9 stycznia 2016

Bilans 20.

I owsianka na wodzie, kawa z mlekiem  300 kcal
II omlet z lososiem i ze szczczypiorkiem  200 kcal
III pistacje 80 kcal
IV tic taci (2 paczki) 120 kcal
Razem: 700 kcal
Dzis caly dzien chodzilam po sklepach, wiec odpuszczam cwiczenia... (chociaz juz mam wyrzuty sumienia)
Buziaki

8 komentarzy:

  1. Jak ty malutko jesz *_* Trzymaj się :*

    how-to-befit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ta modelka ma idealne plecy!!!
    kochana, a bilans jest bardzo ładny i dzięki shoppingowi wszystko się wyrównało, buziaki!:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny bilans kochanie:* Trzymaj się CHUDO<3

    OdpowiedzUsuń
  4. "shopping is my cardio" xD nie masz się czym przejmować, jak zawsze malutki i zdrowy bilansik, a zakupy potrafią wymęczyć :D buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. super bilans ! zdrowy i mały ^^. Też dzisiaj tylko chodziłam i nie ćwiczyłam :( ale jutro chce to nadrobić

    http://subtelny-motyl.blogspot.dk/

    OdpowiedzUsuń
  6. małe bilanse :) chodzenie to też ćwiczenie :P
    buziak

    pro-ana-nie-jestem-glodna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczny bilans,wiem jak chodzenie po sklepach może wymęczyć, więc brak ćwiczeń ma dosyć dobre usprawiedliwienie :D

    http://przyjaznzana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Shopping to ćwiczenia!Nie martw się :* Gdybyś potrzebowała dodatkowej inspiracji/motywacji, to zapraszam na forum: http://www.porcelanowemotyle.4ra.pl. Dopiero je założyłam i liczę na to, że dołączysz, bo jesteś jedną z nas.

    OdpowiedzUsuń