czwartek, 10 grudnia 2015

Bilans 11.

Wtorek
I owsianka, kawa z mlekiem
II 2 kromki chleba Probody z twarogiem i sałata
III warzywa na parę z sosem pomidorowym
IV jabłko, kawa z mlekiem
V baton musli, jogurt naturalny
Środa
I owsianka, kawa z mlekiem
II 2 kromki chleba Probody z twarogiem i sałata
III warzywa na parę z sosem pomidorowym
IV 2 batony musli
Czwartek
I owsianka, kawa z mlekiem
II 2 kromki chleba Probody z twarogiem i sałata
III 3 marchewki
IV omlet i twaróg
Codziennie "yoguję", czuję się naprawdę fantastycznie. Moje ciało działa lepiej, zresztą tak samo jak umysł. Jednak picie litrów kawy się nie zmieniło. Teraz tylko jeszcze biegać regularnie i sukces murowany.
Jak u Was? Działacie?
Pozdrawiam
Aga

4 komentarze:

  1. gratuluję tylu zrzuconych kilogramów! ja dopiero zaczynam walkę i wydaje mi się, że efekty nigdy nie nastaną :D pozdrawiam!
    http://cooffetiime.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam jogę ! :) jest rewelacyjna i jak biegałam i chodziłam na jogę to miałam super efekty ;) Powodzenia !!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana piękne bilanse-BRAWO!Powodzenia dalej :* Trzymaj się CHUDO<3

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiałam się nad jogą, ale nie wiem, czy wytrwałabym w ćwiczeniu jej ;/
    Super bilanse, uważaj z tą kawą ;)
    Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń