czwartek, 31 grudnia 2015

Podsumowanie 2015

Waga początkowa: 62,5 kg
Waga obecna: 55 kg
Poczucie własnej wartości: 6/10
Motywacja: 7/10
Ten rok można zaliczyć do ciekawych. Dużo się zmieniło, na pewno moje podejście do jedzenia, ale przede wszystkim do swojego ciała. Zdaję sobie sprawę, że dalej je katuje, co pokazują moje wyniki (choćby morfologia, która jest tragiczna), ale w końcu pojęłam, że to ja decyduję, jak wyglądam. Nie bulimia. Prawdą jest, że dalej uważam, że jedzenie zdrowe, "czyste", pokazuje, że jestem silna i mam kontrolę nad własnym życiem. Wiem doskonale, co uważają na temat tej kontroli lekarze czy psychologowie, ale ja mam wrażenie, że potrzebuję czuć stabilność, którą daje mi jedzenie.
Zamierzam dalej biegać, coraz więcej. Mam nadzieję, że wkrótce będę biegać po 15-20 km. Pragnę, by moje ciało było wysportowane i silne. Poza tym sport, bieganie czy joga, pozwalają mi się odprężyć, oderwać od pracy i mojego pracoholizmu. 
Nie będę więcej Was zanudzać swoimi opowieściami :-)
Życzę Wam, żeby 2016 był szczęśliwy, szczupły, ale w zdrowym tego słowa znaczeniu. Odzyskajmy kontrolę nad własnym życiem i nie pozwólmy, żeby jedzenie wpływało na nasze samopoczucie i ciało.
Pozdrawiam, buziaki! I oczywiście, przedniej zabawy! <3
Aga

środa, 30 grudnia 2015

Jakie kości??!!

Ostatnio usłyszałam od znajomego, żebym już przestała się "odchudzać" bo wyglądam jak szkielet. Zastanawiam się, z której strony. Pierwszy raz pokazuję Wam moje zdjęcie, właściwie mój dekolt.
Co myślicie, faktycznie te kości odstają czy ludzie przesadzają?
Buziaki. Miłego dnia :-)

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Bilans 14.

Ostatnio cały czas biegam i czuję się naprawdę dobrze. Jestem mega zabiegana, ale ostatnio znalazłam czas na leniuchowanie i przy okazji, trochę podjadłam. Ale znowu wracam do walki i do odchudzania. Najbardziej jestem dumna z tego, że oczyszczałam się po jedzenie, mimo poczucia winy i ataku paniki. Mam wrażenie, że odzyskuję kontrolę nad jedzeniem i własnym życiem. Trzymajcie kciuki.
Niedziela
4 kawy z mlekiem
2 miseczki gotowanym buraczków
łyżka ziemniaków
Poniedziałek
I owsianka, kawa z mlekiem
II ciecierzyca w sosie pomidorowym z pieczarkami, 3 liście sałaty
kawa z mlekiem - 4
Wg tej skali powinnam ważyć ok. 48 kg. Zobaczymy jak to będzie, na pewno chcę dojść do 50 kg :-)

niedziela, 20 grudnia 2015

Bilans 13 i waga.

Waga: 56,3 kg 
Piątek
I owsianka, kawa z mlekiem
II bułka pełnoziarnista z twarogiem i sałatą
III bułka pełnoziarnista z twarogiem i sałatą
Sobota
I owsianka, kawa z mlekiem
II bułka pełnoziarnista z twarogiem i sałatą
Niedziela
I owsianka, kawa z mlekiem
II kawa z mlekiem
III miska warzyw na parę z sosem pomidorowym
IV jabłko
Piątek i sobotę spędziłam w pracy, cały dzień na nogach. Nie miałam czasu na jedzenie, wręcz na nic, dlatego taki duży spadek wagi. Do celu coraz bliżej....
A jak Wam idzie?
Pozdrawiam i ściskam mocno <3
Aga

środa, 16 grudnia 2015

Waga i bilans 12.

Waga: 57 kg
Wzrost: 168 cm
BMI: 20,2
Środa
I owsianka, kawa z mlekiem
II bułka pełnoziarnista z białym serem i sałatą
III miska warzyw na parę z sosem pomidorowym
IV kromka chleba z łososiem
V 2 łyżki zapiekanych warzyw
Ćwiczenia: bieganie (23:22:65)
Kawa - 5

czwartek, 10 grudnia 2015

Bilans 11.

Wtorek
I owsianka, kawa z mlekiem
II 2 kromki chleba Probody z twarogiem i sałata
III warzywa na parę z sosem pomidorowym
IV jabłko, kawa z mlekiem
V baton musli, jogurt naturalny
Środa
I owsianka, kawa z mlekiem
II 2 kromki chleba Probody z twarogiem i sałata
III warzywa na parę z sosem pomidorowym
IV 2 batony musli
Czwartek
I owsianka, kawa z mlekiem
II 2 kromki chleba Probody z twarogiem i sałata
III 3 marchewki
IV omlet i twaróg
Codziennie "yoguję", czuję się naprawdę fantastycznie. Moje ciało działa lepiej, zresztą tak samo jak umysł. Jednak picie litrów kawy się nie zmieniło. Teraz tylko jeszcze biegać regularnie i sukces murowany.
Jak u Was? Działacie?
Pozdrawiam
Aga

środa, 2 grudnia 2015

Bilans 10.

Wtorek
I kawa z mlekiem, owsianka
II 2 kromki chleba Probody, twaróg, sałata
III jabłko, kawa
IV warzywa na parę
kawa
Środa
I kawa z mlekiem, owsianka
II 2 kromki chleba Probody, twaróg, sałata
III jabłko, kawa

Im jestem szczuplejsza, tym moja samoocena niższa. Chcę w końcu poczuć, że jestem wartościowa, ważna... Wyjątkowa. Mam nadzieję, ze ataki paniki i myśli depresyjne nie powrócą....
Chciałabym już ściągnąć tę maskę...