czwartek, 29 października 2015

Syn marnotrawny...

Kochani
Wracam po naprawdę długim czasie. Musiałam sobie poukładać parę rzeczy w głowie. Część z nich na pewno będzie odnosiło do prowadzenia tego bloga. Otóż, wiem ze chcę schudnąć, zmienić swoje życie, bo wychodzenie z bulimii jest dla mnie równoznaczne z odchudzaniem. Dzięki temu zyskuję pewność siebie i jest mi dużo łatwiej. Bardzo proszę Was o wsparcie, ale nie o ocenianie. 
Mam nadzieję, że wy też pokonacie demony w waszej głowie i będziecie w końcu szczęśliwi. 
Buziaki
Aga

5 komentarzy:

  1. Nie zapomniałyśmy o tobie. Cieszę się, że wróciłaś, trzymam mocno kciuki za twoje marzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz jestem na twoim blogu i z chęcią dalej będę cię odwiedzać i wspierać ♡

    OdpowiedzUsuń
  3. jak dobrze, że jesteś!
    Ja też pokonuję demony w głowie, podnoszę się na nowo i mam nadzieje, że już na zawsze!
    Buziaki kochana, zobacz ile osiągnęłaś! nie można się poddać <3

    OdpowiedzUsuń
  4. hej, cześć ; )
    zaczynam szukac nowych blogow o tej tematyce i bardzo sie ciesze, ze do Ciebie trafiłam ; ) na pewno będę zaglądać, a jeżeli masz ochotę możesz i do mnie wpaść- też planuje od czasu do czasu coś skrobnąć http://ana-my-skinny-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń