sobota, 2 maja 2015

Sobotni bilans.

Bilans:
owsianka na wodzie z otrębami, słonecznikiem, dynią i siemieniem lnianym
3 paluszki rybne z makaronem i warzywami
kawa z mlekiem
baton Vitness
Dzisiaj cały dzień na mieście. Nie miałam czasu i miejsca żeby zjeść. W poniedziałek ważenie i marzę o 62 kg, których tak dawno nie widziałam. Poza tym przestałam się odchudzać, po prostu jem na co mam ochotę, tylko w mniejszych ilościach:)
Pozdrawiam i życzę powodzenia. Miłej majówki!
Aga

1 komentarz:

  1. I dobrze, ja podobnie ;D Bilans dobry, oby tak dalej ;*

    OdpowiedzUsuń