wtorek, 4 marca 2014

Mia Bulimia.

Nigdy o tym nie mówiłam i nigdy i tym nie pisałam. Ale doszłam do wniosku, że straciłam kontrolę. Jestem bulimiczką.! Nie wiem co z tym zrobić, nie mam siły z nią walczyć, przytłacza mnie to, że jestem z tym wszystkim sama. Nie patrzę w lustro, bo widzę tłuszcz, który pokrywa całe ciało.
Nie wiem jak sobie poradzić. Zacząć się głodzić i wpaść w anoreksję?
Widzę, że mnie to zabija. Nie tylko psychicznie, ale i fizycznie. Senes biorę od 2-3 lat. Mój metabolizm pewnie w ogóle nie pracuje. Boje się, że pewnego dnia coś mi się stanie i wszyscy się dowiedzą..
Co zrobić? Jak żyć? Jak z tego wyjść?

10 komentarzy:

  1. Ten dziadowski senes, też jestem od niego uzależniona, choć na razie daję radę już 8 dzień, ale tylko dlatego że nie miałam napadu bo tak to pewnie już dawno bym wypiła. Musisz być silna kochana. Może powiedz o tym komuś bliskiemu, na pewno Ci pomoże! Trzymaj się ♡

    OdpowiedzUsuń
  2. może najpierw spróbuj normalną dietę żeby uniknąć wilczego głodu. posiłki co 3 godz plus dużo wody i zielonej herbaty plus jedzenie bogate w blonnik. pozwoli ci to rozkręcić metabolizm. jeśli się nie uda to idź do jakiejś poradni, może tam ci pomogą. no i oczywiście bądź silna bo tylko Ty kontrolujesz swoje życie i ciało.

    mam nowego bloga więc jeśli chcesz to zapraszam!
    http://revolture.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Może zacznij prowadzić normalną , zdrową dietę ? Aby nie czuć się głodna, nie będziesz podjadać i co się z tym wiąże - nie będziesz wymiotować...

    OdpowiedzUsuń
  4. Aga jeżeli potrzebujesz pomocy chętnie z Tobą porozmawiam. Uważam jednak, że powinnaś się udać do specjalisty (lekarza), ponieważ samej może Ci być trudno.
    Może zacznij jeść to co najbardziej lubisz z tych zdrowych produktów. Proponuje na początek koktajle jarzynowe, owocowe, błonnik.
    Bądź silna !

    OdpowiedzUsuń
  5. Samemu trudno jest z czymś takim wygrać. Potrzeba wsparcia. Cóż, jeżeli chcesz, zawsze możemy pogadać. Proponuję, jak już jest napisane wyżej - zdrową i dość kaloryczną dietę na początek. Samokontrolę da się wypracować, tylko szokiem dla organizmu są takie szarpania - od głodówek po napady. Jeśli będziesz jadła w równych odstępach czasowych (3h) i wystarczająco dużo - myślę, że uda się! Tak, na pewno się uda <3 Później będziesz mogła sobie obniżać progi kaloryczne, tylko trzeba cierpliwości.

    Stay Strong

    http://samokontrola-red-queen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. o boze nwm jak ci pompc ale mam nadzieje ze z tego wyjdziesz ;** sama ostatnio dosyc czesto wymiotuje : (( http://oczamifumiko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej. Spróbuj powiedzieć najpierw rodzicom. Pewnie zabiorą Cię do lekarza. Lekarz powie, co dalej. Bez sensu zastanawiać się bez gwarancji, że będzie dobrze. Zapraszam Cię na mojego bloga o podobnej tematyce. Pozdrawiam i życzę rozwiązania problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten sam problem...bez psychologa nic nie zrobisz, ale ja sama nie wiem czy chce to leczyć
    Zajrzyj do mnie:
    http://anoreksja-bulimiczna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również nie potrafię z tego wyjść. Boję stanąć się na wagę, ale jak tego nie kontrolowałam to przytyłam aż 3 kg ! Nie wiem.. Współczuję Ci mimo że sama przez to przechodzę, ale musimy jakos dac radę..

    http://zerokg.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  10. głodze się a potem wpierdalam. żygam ostro ćwicze i uzalam się nad sobą.. boli mnie, że ciebie to boli.

    OdpowiedzUsuń