niedziela, 26 stycznia 2014

Dzień 1.

Usunęłam dwa ostatnie posty, bo chcę zacząć po raz setny od początku. Tyję, chudnę etc. Mam dość, chciałabym schudnąć raz na dobre, ale jak na razie, to tylko marzenie.
Bardzo Wam dziękuję za wsparcie, bez Was by mnie tu nie było.
Niedzielny bilans
3 kubki kawy z mlekiem
owsianka na wodzie
3 marchewki
warzywa gotowane na parze 200 g
ok. 30-50 g gotowanego łososia
herbata

11 komentarzy:

  1. Może tym razem się uda. Ważne, że chcesz.. To się liczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym razem na pewno się uda!
    Tylko ustal sobie jasne cele i jedz regularnie!
    Pamiętaj że możesz na nas liczyć i że trzymamy za Ciebie mocno kciuki!:*
    Trzymaj się <3

    OdpowiedzUsuń
  3. mam nadzieję ze ci się uda dojść do celu ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Serdecznie powodzenia ! Bardzo mało jesz. Mam te same problemy co ty, wahania wagi, góra dół, góra dół. Oby było dobrze, trzymaj się ciepło !
    http://tinyskinnybone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bilans super :) Tym razem na pewno Ci się uda! Powodzenia :) Trzymam za Ciebie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To prawda, nie tyle schudnąć, co schudnąć i to utrzymać! Ale tym razem się uda. Od dzisiaj też zaczynam na nowo ;) Trzeba tylko mieć cel przed oczami i nieważne co, dążyć do niego. Powodzenia <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Bilans malutki. Wiem jak to jest. Ciągłe chudnięcie i tycie w kółko. Niestety trzeba uczyć się jeść. Wydaje się że to jest banalna czynność. Niestety nie. Trzymaj się cieplutko!

    http://odnalezc-harmonie.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  8. Super bilans :) dasz radę, zobaczysz że tym razem się uda! Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo Wam dziękuję. Jesteście Kochane!

    OdpowiedzUsuń