niedziela, 6 października 2013

"Let us raise our skinny fists in defiance"

4 komentarze:

  1. muszę sobie chyba kupić tą czerwoną bransoletkę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Też zaczęłam wreszcie nosić moją. W prawdzie tylko kawałek czerwonej nitki, ale dla nas to coś więcej.
    Już spotkałam jedną osobę, która ją nosiła! Moja kosmetyczka - wygląda ślicznie i się odchudza - nie ma mowy o pomyłce ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nosiłam ją już przez jakiś czas, ale przestałam bo nie dawałam sobie rady podczas diety. Przytyłam i od tak przestałam przejmować się Aną. ALE na szczęście w porę się ogarnęłam i jeszcze raz spróbować jakiejś rozsądnej diety. No i proszę od razu lepiej. Teraz przynajmniej jakoś idzie.

    OdpowiedzUsuń
  4. zapraszam do mnie

    http://tooskinny-beautiful.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń