wtorek, 27 sierpnia 2013

Szczuplutka Nicky Hilton.

4 komentarze:

  1. ma dziewczyna fajne włosy ;-)

    http://projekt-bitch.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowna ,po prostu cudowna ,chyba nie trzeba nic więcej dodawać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj motylku! Dziś natknęłam się na twój blog i "pochłonęłam" go za jednym podejściem. Wszystko co tutaj piszesz jest takie prawdziwe, silne, pełne wiary i nadziei. Dało mi to siłę i natchnienie, inspirację. Może uważasz, że tak nie jest, ale jesteś bardzo silna! Na pewno mimo upadków dasz radę i w końcu zobaczysz na wadze swoje 48! To co przeczytałam dało mi siłę, że i ja będę tak silna jak ty, że też w końcu uda mi się wygrać idealne życie, o którym marzę. Wierzę, że kiedyś staniemy na "chudej" mecie, sięgniemy nieba i będziemy cieszyć się najlepszym szczęściem, z bycia pięknymi, szczupłymi kobietami, które są pełne siły! Ty na pewno na tej mecie będziesz szybsza ode mnie, bo masz za sobą już długą drogę i doświadczenie. Ja dopiero zaczynam, a początki są zawsze najtrudniejsze, ale kto mówił, że będzie łatwo? Mam nadzieję, że wytrwam, że ty wytrwasz, że wszystkie wytrwamy! Musimy, przecież gramy o swoje szczęście, o swoje marzenia! Będzie dobrze! Musimy tylko wierzyć, że jesteśmy silne i damy radę! Dziękuję ci za ten dziennik, bo dzięki niemu ja również mam siłę i na pewno nie jeden motylek ma jej więcej patrząc na ciebie :) Gdy przeczytałam o wszystko miałam wrażenie, że znam cię od dawna, że jesteś moją koleżanką, która zwierza mi się i przeżywa podobne problemy, wzloty i upadki, chwile załamania, nadziei... Czasem napady, a potem te nieliczne chwile kiedy mamy wrażenie, że możemy dotknąć nieba. Ja wieżę, ze ty wytrwasz, że osiągniesz cele. Co do siebie... też chcę w to wierzyć. Trzymam za ciebie, siebie oraz wszystkie motylki kciuki i przesyłam wszystkim najlepsze życzenia! :) Ja również zaczęłam pisać bloga, w którym chcę opisać moją podróż w kierunku marzeń, w kierunku raju. Jeśli miałabyś ochotę to zapraszam do przeczytania. Wiele bym dała za choćby krótki, motywujący komentarz z twojej strony :) Oczywiście trafiasz do moich ulubionych inspiracji, to bez żadnych dyskusji :) Będę cię śledzić i czytać notki, bo dają mi siłę :) Ściskam cię bardzo mocno, mój motylku i życzę jak najlepiej!
    http://skinny-lover.blogspot.com/

    PS. Te to moje inne konto, bo do konta z blogiem zapomniałam hasła -,- ale jestem w trakcie odzyskiwania, więc mam nadzieję, że wkrótce dam nową notkę :) I przepraszam za tak długi komentarz..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz za co przepraszać. Miałam łzy w oczach, jak czytałam Twój komentarz. Niesamowicie podniosłaś mnie na duchy, dodałaś otuchy i zmotywowałaś. Dziękuję:)

      Usuń