środa, 21 sierpnia 2013

Rowerowa porażka, fitspiration i bilans.

Moja kondycja niżej już nie upadnie. Poszłam z samego rana pojeździć na rowerze, była 6. Po około kwadransie, myślałam, że padnę. Nigdy nie czułam takiego zmęczenia. Serce o mało mi nie wyskoczyło. Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że są tego dwa powody. Po pierwsze od trzech tygodni nie ćwiczę. Może sporadycznie, nie robię tego regularnie, nie weszło mi w to nawyk (proszę nie komentujcie tego. Jest mi strasznie wstyd) Po drugie, nie śpię od trzech dni. Nie zmrużyłam oka. Załamka...
Plan na dziś:
2 kawy z mlekiem  40 kcal
2 miski zupy  150 kcal
owsianka  150 kcal
herbata
woda
Razem: 350 kcal
Ćwiczenia
20 min - rower (złapałam gumę i musiałam pieszo odstawić rower do domku)
Ewa Chodakowska - turbo spalanie
PS. Z okazji porażki treningowej, postanawiam się dobyć  i umieścić parę fotek:) Buziaki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz