niedziela, 25 sierpnia 2013

It's not a diet, it's my new lifestyle!

26 lipca
7.00 - owsianka z łyżeczką miodu 120 kcal
12.00 - herbata, 2 ogórki  15 kcal
15.00 - 2 ogórki  10 kcal
18.00 - miseczka zupy warzywnej z kaszą jęczmienną  150 kcal
Razem: 300 kcal
Ćwiczenia: marszobieg
27 lipca
7.00 - herbata, owsianka  130 kcal
12.00 2 marchewki  20 kcal
15.00 - 2 marchewki  20 kcal
18.00 - jogurt naturalny  80 kcal
Razem: 250 kcal
Ćwiczenia: marszobieg

Jaki plan? Jak najszybciej skurczyć żołądek i przyspieszyć metabolizm. Dlatego jem 4 małe posiłki dziennie, zaczynając od pożywnej i zapychającej żołądek owsianki.
Takie notki będę pojawiać się coraz częściej. 1 września ważenie (w piątek dopiero idę kupić wagę).
Mam nadzieję, że nie zaniedbam bloga i będę zaglądać przynajmniej raz w tygodniu, gdy zacznie się nauka. Mój cel po pierwszej klasie liceum: średnia 5,0. Czy dam radę? Wierzę w to głęboko i zrobię wszystko by to osiągnąć (moje motto: do celu po trupach. Drastyczne, ale taka już jestem). Skoro w tym roku miałam średnią 5,3 to w przyszłym nie powinno być dużo gorzej, prawda? Jak to jest z tą nauką w liceum?
Co do odżywiania się. Postaram się jeść regularnie. Trzy posiłki dziennie, później, gdy waga spadnie, będę zabierać śniadanie do szkoły. Ale nawet jeśli to robię, są to zwykle marchewki albo inne warzywa.
A jak tam Wasze przygotowania do szkoły? Jak nastawienie, bo ja pomalutku zaczynam panikować:)
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
PS. I pamiętajcie, to nie dieta, tylko styl życia. Buziaki.
Jak macie jakieś pytania to piszcie w komentarzach albo na tojanapewno@gmail.com

7 komentarzy:

  1. Jakie świetne bilansy... zazdroszczę! :(
    A liceum w ogóle się nie przejmuj, nauki wcale nie ma tak dużo. Najlepiej to widać z perspektywy czasu, ja skończyłam liceum 3 lata temu i bardzo się przejmowałam ocenami (cholerna ambicja), a ludzie, którzy podchodzili do tego zupełnie na luzie też nie mieli problemów. :)
    Widzę, że średnią miałyśmy taką samą, więc pewnie Tobie pójdzie podobnie jak mi - a nie spadłam poniżej 5,0 w liceum :)
    Na 100% dasz sobie super radę! A w jakiej jesteś klasie? Ja byłam na bio-chem. :)

    Trzymaj się, silna dziewczyno! ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sorki za ten komentarz na górze, coś mi się nie podobało ;P

    Też od września startuję z liceum. Co to będzie? Zobaczymy :)
    Ale damy radę! Wspaniałe bilanse - trzymaj tak dalej ;*

    skinnyanavictim.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bilanse na prawdę bardzo dobre :) Co do szkoły z dnia na dzień boję się coraz bardziej . Zaczynam pierwszą technikum. Nowa szkoła, nowi ludzie ,mam nadzieję ,że jakoś się zaaklimatyzuję .
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. bilanse masz świetne, zazdroszczę :) a co do 1 września, to ja zaczynam w tym roku klasę maturalną. nie mogę się już doczekać. wiem,że będzie masa nauki, ale to oznacza brak czasu na jedzenie i myślenie o nim :) do szkoły również nie planuję brać żadnego jedzenia, bo mój żołądek musi się skurczyć.

    OdpowiedzUsuń
  6. bilanse piękne, a co do szkoły to ja w tym roku kończę gimnazjum. i chyba już nie mg się doczekać powrotu do szkoły, bo bd bardziej zajęta, nawet nie będzie czasu żeby myśleć o jedzeniu . . . i chyba tego chce.


    trzymaj się.

    http://not-skinnny-enough.blogspot.com/;3

    OdpowiedzUsuń