niedziela, 18 sierpnia 2013

It will be a weird day!

Dzisiejszy dzień zapowiada się fantastycznie. Kolejna noc nie przespana. Oglądałam w nocy "Bez tajemnic" z Julią Kijowską w roli głównej. Jest genialną aktorką, w swoją rolę wczuła niesamowicie. Potrafi doprowadzić widza do łez. I za to Jej wielkie brawa!
Ale co można robić przez całą noc. Nie da rady oglądać filmu, bo ciało drętwieje, przynajmniej mnie, więc ubrałam się w dres i wyszłam. O 6 rano byłam na rynku, zastanawiając się, po co. Przeszłam ok. 10 km (przynajmniej), więc ćwiczenia mam zaliczone. Tak przy okazji, muszę Wam powiedzieć, że bardzo lubię takie chodzenie. Mam wtedy czas do przemyśleń, refleksji... Przy okazji patrzę jak miasto budzi się do życia...
Postaram się w końcu podać Wam bilans, bo obiecuję już od dawna. A jak na razie to obietnica bez pokrycia, za co bardzo przepraszam. Wczoraj zrobiłam głodówkę. Ale coś mnie tknęło wieczorem i zjadłam sucha bułkę. Sumienie dało się we znaki, więc wzięłam senefol (5 tabl.). Ale i tak nic nie pomógł, jedynie co, było mi na sercu lżej.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości, której tak bardzo mi brakuje.
 

2 komentarze:

  1. nie poddawaj się. będzie dobrze ! :3

    OdpowiedzUsuń
  2. ech ta wytrwałość, u mnie też jest z nią problem

    ale nie poddawajmy się, jak się weźmiemy porządnie w garść to wygramy <3

    OdpowiedzUsuń