czwartek, 11 lipca 2013

SGD 4

2 kawy z mlekiem  60 kcal
płatki razowe, siemię lniane, 3 łyżki jogurtu  200 kcal
kasza jęczmienna z sosem warzywnym  90 kcal
4 herbaty  16 kcal
200 ml mleka 0,5%  70 kcal
4 marchewki  50 kcal
Razem: 486/500 kcal
Ćwiczenia
ćwiczenia na nogi, brzuch, pośladki  1 h

Moje marzenia zaczynają się spełniać. Moje wysiłki w końcu zaczynają być widoczne. Finally!
Nogi są coraz chudsze, brzuch coraz bardziej płaski, ja mam z dnia na dzień coraz lepszą kondycję. W piątek czeka mnie ważenie. Jestem naprawdę ciekawa, ile straciłam. Z tego co pamiętam to ostatni raz widziałam na wadze 69 kg. To bardzo dużo i jest mi wstyd. Ale jestem na dobrej do uzyskania perfekcyjnego ciała.
Czuję się niesamowicie. Jem mało, to mnie motywuje. Tylko nie wiem, ile wytrzymam. Boję się, że później rzucę się na jedzenie, a cały wysiłek pójdzie na marne. Dlatego, gdy będę ważyć 60 kg mój limit będzie wynosił 600-800 kcal. Z dietą będę mogła przystopować, ale z ćwiczeniami, nie ma mowy. Serducho lubi wysiłek:)
Jak tam Wasze diety? Jedziecie gdzieś na wakacje.
Pozdrawiam i życzę powodzenia, Aga.
PS. W końcu nauczyłam pozbywać uczucia głodu. I znalazłam sposób, stary jak świat, by zjeść mniej. Po każdej łyżce pokarmu, biorę łyk wody. To jest genialne.  Również zadziałało u mnie rozpłaszczanie jedzenia, jemy mniej, bo jedzą również oczy. Nie zapominajmy o tym.

12 komentarzy:

  1. życzę wytrwałości :)

    http://perfection-live-ev.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny bilans! Jak się zważysz to pisz ile schudłaś :D
    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  3. bilans extra! czekam na wynika ważenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam na imię Aga i też mam 168cm wzrostu i uwierz, że dałabym się teraz pokroić za to 69kg ;)
    Jestem pewna, że waga pokaże mniej, bo bilanse malutkie. Tak trzymaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jutro zdam relacje. Dziękuję za miłe słowa, jesteście kochane:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie Ci idzie ;) Ciekawe jak waga ;d Trzymaj się ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Brawo, tylko pozazdrościć wytrwałości.
    Niestety, na wakacje zostaje w wielkim mieście. Zazwyczaj jechałam nad morze i ukrywałam się w domku. :(
    Trzymam kciuki za Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie idziesz do przodu.
    Dziękuję za wsparcie..

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze Ci idzie, byle tak dalej! I sport,sport,sport. <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Bilans genialny! Tak trzymaj! A wysiłek... rzeczywiście, to jest świetne. Tylko żebyś nie straciła motywacji i wytrwałości. Ale wierzę w ciebie :*
    Zapraszam do mnie: http://mess-in-head-and-heart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Dopiero zaczynam i chciałabym zaprosić Cię na mojego bloga http://i-ja-moge-zostac-motylkiem.blogspot.com/ . Liczę na wsparcie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję Wam za wsparcie. Naprawdę jesteście niesamowite. Damy radę:)

    OdpowiedzUsuń