piątek, 21 czerwca 2013

Jestem zmęczona.

Dziś wstałam o 10. Mimo to jestem padnięta. Nie spałam całą noc. Było tak gorąco, że chodziłam po całym mieszkaniu i nie mogłam znaleźć sobie miejsca. Prawdę mówiąc nie wiem o czym pisać. Znowu mam strasznego doła. Wczoraj zawaliłam na całego. Nie wiem co sobie myślałam. Za trzy tygodnie jadę, a właściwie lecę na wakacje. Z jednej strony jestem prze szczęśliwa, bo strasznie chcę zobaczyć Turcję, a drugiej. Ostatnio doszło do mnie, że to co robię ma nazwę. Restrykcyjna dieta, ćwiczenia, a potem napad kompulsywnego obżarstwa i przeczyszczenie... To anoreksja - bulimiczna. Wszystko by było dobrze. Lubię utrzymywać dietę, ćwiczyć. Czuję się wtedy czysta. Przeraża mnie tylko ta druga strona. I nie wiem jak z nią walczyć...

4 komentarze:

  1. Dziękuję.. za odwiedziny i dodanie do linków:) ja też już to zrobiłam, będę zaglądać:*
    Co do upałów, mam podobnie, tylko dla mnie bardziej męczące są dni od nocy...
    Co do anoreksji/bulimii.. rozumiem przez co przechodzisz... Też pamiętam jak kiedyś nastał ten dzień, że sama nazwałam swój problem po imieniu... Wiem, że to nie jest łatwe. Musisz o siebie zadbać:* albo poszukać pomocy, jeśli poczujesz, że będzie Ci potrzebna:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Ci za wsparcie. Wiem, że mogę poradzić sobie z tym sama. Pisanie bloga bardzo mi w tym pomaga. Po prostu chcę podejść do jedzenia normalnie, jak każdy dorosły człowiek. Ale czasem mnie to przerasta.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymaj się i uważaj na siebie. Jestem z tobą.

    OdpowiedzUsuń