niedziela, 9 czerwca 2013

3 km marszu, 1 km biegu!

Nawet nie wiecie jak się cieszę i jak bardzo jestem z siebie dumna. Przebiegłam bez zatrzymywania się 1 km. Pewnie dla niektórych z Was będzie wydawało się to śmieszne, że mam tak słabą kondycje i czuję radość z takiej błahostki, ale od czegoś trzeba zacząć. Tym bardziej, że wakacje się zbliżają wielkimi krokami!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz