czwartek, 31 stycznia 2013

Znowu załamka...

Właśnie wczoraj uświadomiłam sobie, że jestem stu procentową kobietą. Chodzi mi bowiem o zmianę humorów. Zawsze się  z tego śmiałam, ale wczoraj mało się co nie poryczałam. Bowiem tak mnie nosiło. Myślałam, że zwariuję! Ale tak to już jest, mamy swoje humorki i musimy się z tym pogodzić.
Nie wiem jak Wy, ale ja jestem strasznie niecierpliwa. Chcę wszystko już, teraz, natychmiast. Również jeśli chodzi o wagę. Myślałam zawsze, że to banalne. Po prostu jesz mniej i tyle. Ale masakrycznie trudne, zwłaszcza, jeśli kochasz czekolada tak jak ja. Chciałbym mieć magiczną różdżkę i pozbyć się mojej tkanki tłuszczowej. Ot tak. Szkoda, że to nie możliwe....
A jak Wam idzie z dietą? Dajecie radę? I co najważniejsze, piszecie blogi, bo chciałabym poczytać. Szczerze, brakuje mi dzisiaj motywacji!
Buziaki!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz