niedziela, 13 stycznia 2013

What's wrong with me?

Coś jest nie tak. Wczoraj zastanawiałam się, co się ze mną dzieje? Gdzie podział się perfekcjonizm, mój pedantyzm? Nie myślałam, że będzie mi ich brakować, a jednak. Nie dawno nie mogłam zasnąć, wiedząc, że krzesło jest źle przysunięte do biurka lub dywan jest krzywo położony. Prawdę mówiąc, tęsknię za tym. Boję się przyszłości, samotności. Gdzieś straciłam swoją pewność siebie, swój temperament. Nigdy nie byłam szarą myszką, zapewne nie gdy nią będę. Mam jasno postawione cele w życiu i je pomału realizuję. Tylko stale omijam jeden. Dietę, wagę, to co wydaję mi się prawie najważniejsze. Nie mam pojęcie, dlaczego nie mogę odhaczyć w kalendarzu: Waga - 48 kg. Może to byłoby zbyt proste. Nie wiem.
Prawie codziennie, gdy zasypiam myślę o moim zachowaniu, o błędach. Widzę siebie biegającą, czy robiącą brzuszki, ale zwyczajnie nie mam siły. Czuję się jak emerytka. Czy Wy też tak macie? Czy tylko ja jestem tak niekonsekwentna?
Pozdrawiam .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz