środa, 23 stycznia 2013

"Nie kuś człowieka w rozpaczy"

Mam wrażenie się rozciągam. Że jestem z dnia na dzień, z minuty na minutę coraz większa, szersza i bardziej nieatrakcyjna. Wiem, że ostatnio pisałam Wam o tym, jak jest cudownie i tak dalej, ale nie jest. Mój tyłek przypomina szafę, Jest ogromny. Choć wiem, że dziewczyny w szkole mają większy. Ale nie oto chodzi. Nie mam siły na zmagania z tłuszczem, choć nie wiem dlaczego. Nie mogę powiedzieć, że mi nie zależy, bo zależy bardzo. Ale dobija mnie ciągłe odchudzanie koleżanek. Temat jest wałkowany cały dzień. Jest mi cholernie przykro, że nie mogę powiedzieć: Kurczę, dziewczyny rozmiar 36 na mnie wisi. Szczerze, nie ma szans, żeby się w niego wbić. Ale zawsze jest nadzieja, która umiera ostania. Tak więc, damy radę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz