sobota, 28 grudnia 2013

Bilanse: czwartek - niedziela.

Dzień 18, czwartek
2 kawy z mlekiem
owsianka na wodzie
2 kromki Sonko (z łososiem wędzonym i twarogiem)
2 kromki Sonko z chudym twarogiem
garść błonnika z mlekiem 0%
Dzień 19, piątek
kawa z mlekiem
owsianka na wodzie
2 miski zupy warzywno-rybnej
2 kromki Sonko z wędzonym łososiem
szklanka mleka 0%
herbata
Dzień 20, sobota
2 kawy z mlekiem
owsianka na wodzie
zupa warzywno-rybna z kromką Sonko
kromka Sonko z wędzonym łososiem
miseczka marchewki gotowanej
błonnik z mlekiem 0%
szklanka mleka 0%
3 kromki Sonko (1szt. - 19 kcal)
herbata
NAPAD (baton, pół paczki Oreo, 6 cukierków, pół tosta z serem, 2 kromki z łososiem)
Dzień 21, niedziela
kawa z mlekiem
herbata
woda
Po napadzie muszę się oczyścić, więc głodówka:)
W poniedziałek podam Wam wagę, jestem bardzo ciekawa!

środa, 25 grudnia 2013

Wigilia i pierwszy dzień świąt.

24.12
2 kawy
owsianka na wodzie
makaron z twarogiem
barszcz z 4 uszkami
5 pierogów
kawałeczek pieczonego dorsza
herbata
25.12
2 kawy z mlekiem
owsianka
warzywa z łososiem i makaronem durum
szklanka mleka 0%
herbata

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Poniedziałkowe ważenie.

Nie ważyłam się ok. 3 miesięcy. To bardzo długo, wiem. Prawdę mówiąc bałam się wejść na wagę, bo cym zobaczyła, siódemkę na początku. Ale do rzeczy. Na dzień dzisiejszy ważę 65 kg. (wzrost - 170 cm). To dużo, ale wiem, że zgubiłam już ponad 5 kg, a to niesamowicie mnie motywuje. W dodatku dziś mija 15. dzień mojej diety (zmiany stylu życia).
Bilans
2 kawy z mlekiem
owsianka na wodzie
warzywa na parze z łososiem i makaronem pełnoziarnistym
garść błonnika z mlekiem
kromka Sonko z chudym twarogiem
herbata

niedziela, 22 grudnia 2013

Sobotni i niedzielny bilans oraz plan na wigilię.

Sobota
2 kawy z mlekiem
1,5 miski zupy warzywnej
5 kromek Wasy
garść błonnika z mlekiem 0%
2 szklanki mleka 0%
Niedziela
2 kawy z mlekiem
owsianka na wodzie
1/3 ogórka
miska zupy warzywnej z 2 kromkami Wasy
szklanka mleka 0%
Ćwiczenia: walking 7-8 km
miseczka zupy z kromką Wasy
Plan na 24.12
Zastanawiałam się ostatnio, co zrobić by zmieścić w limicie kalorii. Oto kilka produktów z wartościami energetycznymi:
uszko z grzybami (1szt.)  19 kcal
pieróg z kapustą i grzybami (1szt.)  68 kcal
szklanka barszczu czerwonego (200g)  36 kcal
karp smażony (100g)  221 kcal
makowiec (kawałek ok. 40g)  140 kcal
krokiet z kapustą i grzybami  (100g)  237 kcal
Postaram się nie jeść za dużo przed kolacją . Chciałabym się zmieścić w 300 kcal. Zobaczymy jak to wyjdzie. Trzymajcie się cieplutko i bądźcie grzeczne, żeby Mikołaj do Was przyszedł:)
Pamiętajcie proszę, święta nie są wymówką do przerwania diety. 

sobota, 21 grudnia 2013

Dzień 10 i 11.

Czwartek
2 kawy z mlekiem
owsianka na wodzie
sałata (sałata lodowa, ogórek, kiełki, łosoś, kukurydza)
1 kromka pieczywa Wasa
garść błonnika z mlekiem 0%
Piątek
2 kawy z mlekiem
miska zupy warzywno-rybnej
Zupa
marchewka
brukselka
seler
pietruszka
filet z łososia
kukurydza
soczewica
kalafior
ziemniak
fasolka szparagowa
Bardzo się cieszę, że osoby z mojego otoczenia zauważają, że schudłam. Motywuje mnie to niesamowicie. Odczuwam jednak tego skutki. Jest niesamowicie zimno. Mam na sobie po 2 swetry.
Pomaga mi herbata, dzięki której mogę się troszeczkę rozgrzać.
Na koniec muszę się Wam pochwalić, bowiem spodnie w rozmiarze 36 na mnie pasują, a to oznacza, że zmiana stylu życia działa i się sprawdza.
Pozdrawiam, i życzę sukcesów.
Mój cel...

środa, 18 grudnia 2013

Bilans: środa

Środa
2 kawy z mlekiem
owsianka na wodzie
ok. 300-400 g warzyw na patelnie
miseczka błonnika z mlekiem
herbata

Systematycznie będę starała się zwiększać kalorie. Myślę, że postaram się jeść ok. 800 kcal dziennie. Na razie trzymam się diety. Nie czuję się głodna, poza tym nie mam czasu na jedzenie, co jest świetne.
Nie mogę doczekać się wolnych dni,a le martwię się czy dam radę. Święta, to mówi samo za siebie. Wszędzie jedzenie, zapachy unoszące się po całym domu, w dodatki brak lekcji, nauki, zadań itp.
Muszę sobie znaleźć zajęcie, hmm tylko jakie?
A jak tam Wasze diety? Jedziecie gdzieś na święta czy zostajecie w domu?
Pozdrawiam i dziękuję za wspaniałe komentarze, jesteście Kochani!

wtorek, 17 grudnia 2013

Bilanse: niedziela - wtorek.

Niedziela
2 kawy z mlekiem
2 garści błonnika z mlekiem 0%
2 łyżki gotowanych buraków z kromka Wasy
fasolka szparagowa
1/4 filetu z mintaja
3 łyżki soczewicy
herbata
Poniedziałek
2 kawy z mlekiem
miseczka błonnika z mlekiem *2
soczewica z fasolą szparagową
Wtorek
3 kawy z mlekiem
owsianka na wodzie
miseczka sałaty
1 kromka pieczywa Wasa z plastrem wędzonego łososia
miseczka błonnika z mlekiem
1/2 surowej marchwi

niedziela, 15 grudnia 2013

Bilans: wtorek - sobota.

Mam nadzieję, że jutro będę mogła powiedzieć, że ten tydzień zakończyłam sukcesem. Jem naprawdę niewiele, maksymalnie 600 kcal, ćwiczę codziennie. O napadach nawet nie myślę, choć wiem, że przyjdzie taki dzień, że pójdę do sklepu do drożdżówki i czekolady. Ale na razie o tym nie myślę...
Jak na razie skupiam się na szkole. Chcę mieć jak najwyższą średnią, więc uczę się całymi dniami, nie mogąc doczekać się wolnego:)
PS. Nie podaję w bilansach wody i herbat, bo piję je codziennie - litrami:)
Wtorek
2 kawy z mlekiem
owsianka
sałata (sałata lodówka, łosoś, kiełki, ogórek, kukurydza)
Środa
2 kawy z mlekiem
owsianka
sałata (sałata lodówka, łosoś, kiełki, ogórek, kukurydza)
Czwartek
2 kawy z mlekiem
owsianka
miseczka ugotowanej kostki sojowej
3/4 szklanki mleka 0%
3 kromki pieczywa Wasa
Piątek
2 kawy z mlekiem
owsianka
miseczka fasolki szparagowej
ryba gotowana na parze
Sobota
2 kawy z mlekiem
owsianka
miseczka fasolki szparagowej
ryba gotowana na parze
szklanka mleka
4 kromki pieczywa Wasa
Kochani, o taką figurę walczymy. Nie poddawajcie się!

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Bilans.

Niedziela
2 kawy z mlekiem
sałata (sałata lodowa, kiełki, ogórek, kukurydza, łosoś)
6 herbat
4 kromki pieczywa Wasa
yoga
Poniedziałek
3 kawy z mlekiem
2 herbaty
sałata (sałata lodowa, kiełki, ogórek, kukurydza, łosoś)
1/2 miseczki gotowanej soczewicy
miseczka owsianki
2 kromki pieczywa Wasa
yoga

sobota, 30 listopada 2013

The most beautiful commercial I've ever seen.

video

Czy jestem anorektyczką?

Na to pytanie powinnam odpowiedź sobie sama, ale jest ono skierowane do Was. Czytając tego bloga, macie wrażenie, że pisze go osoba chora na zaburzenia odżywiania?
Prawdą jest, że chcę mieć sylwetkę wychudzonej dziewczyny. Dążę do tego i doskonale wiem, jakie są tego konsekwencje, część z nich zaczęłam już odczuwać. Ale wiem, że jeśli nie schudnę, to będę nieszczęśliwa.
Nie umiem opisać uczucia, gdy burczy mi brzuchu. Jestem wtedy w euforii (chyba większość z nas).
Zachowanie, które opisałam na sto procent powinno być omawiane na terapii. Wiem, że coś się ze mną dzieje, ale czy to już anoreksja?
Pozdrawiam!

czwartek, 28 listopada 2013

Dzisiejszy bilans i motywacje.

Bilans:
sałata z: kukurydzą, rzodkiewką, ogórkiem i kiełkami
5 kaw z mlekiem
3 herbaty
Bardzo Wam dziękuję za komentarze po ostatnim postem. Są naprawdę piękne! Dzięki. A to mała dawka thinspo. Buziaki i udanego piątku. 

środa, 27 listopada 2013

Thank you!

Bardzo Wam dziękuję, że odwiedzacie mojego bloga. Jest mi niezmiernie miło, kiedy czytam Wasze komentarze, naprawdę motywują i sprawiają, że aż chce się żyć.
W dodatku, to fantastyczne uczucie, kiedy ktoś docenia twoje starania, a blog mu pomaga.
Także jeszcze raz, wielkie dzięki!

poniedziałek, 18 listopada 2013

Obiad.

 sałata lodowa
kukurydza
rzodkiewka 
ogórek
kiełki
łosoś wędzony
1 łyżka oliwy z oliwek
sól i pieprz
sok z cytryny

niedziela, 17 listopada 2013

Próbny plan działania.

Postanowiłam, jak każda perfekcjonistka, stworzyć swój plan dnia i rozpisać, co robię w dany dzień. Na weekend od zawsze piszę tego typu plan - To do.
6.00 - pobudka
6.10 - 2 szklanki wody
7.00 - śniadanie
po powrocie ze szkoły - 2 szklanki wody
14.00-16.00 - obiad
17.30-18.00 - kolacja
Wiem, że tak długa przerwa między śniadaniem a obiadem nie jest zdrowa, ale nie czuje się na siłach, by jeść przy kimś. Zwłaszcza w szkole. Nie wiem jak wytrzymam we czwartki, bo mam lekcje do 15.30, ale w trakcie mam okienko, więc może wtedy zjem marchew albo jakąś lekką kanapkę. Zobaczymy, postaram się Was informować na bieżąco.
PS. Napiszcie mi proszę, czy chciałybyście, żebym dodawała zdjęcia posiłków. Jeśli tak, to nie ma sprawy. Buziaki, powodzenia w nadchodzącym tygodniu.

Skinny motivation.

poniedziałek, 11 listopada 2013

Moja dieta do końca listopada.

Produkty i posiłki:
owsianka na wodzie
ryba na parze
warzywa
kostka sojowa
jogurt naturalny
twaróg chudy
kapusta kiszona
łosoś wędzony
pumpernikiel (sporadycznie)
sałatki (np. sałata lodowa, marchewka, kukurydza, kiełki, łosoś wędzony, ogórek, rzodkiewka, słonecznik, siemię lniane)
wszelkie pieczywo ryżowe
warzywa na patelnie (przygotowywane na wodzie)
mleko 0%
kawa
herbata
sos sojowy

Oto lista produktów, które jem od ok. 2-ów tygodni. Czuję się w porządku, nie narzekam.
A jak Wam idzie dieta?
Powodzenia, Aga.

Thinspiracje na nadchodzący tydzień.


 

poniedziałek, 28 października 2013

Zmieniłyście się...

Mój ostatni post namieszał trochę. Czytając Wasze komentarze zdałam sobie sprawę, że zupełnie inaczej patrzycie na Anę. Chcecie żyć fit, być zdrowe i to jest mega fajne, ale zastanawiam się, gdzie się podziała Wasza walka o wychudzone ciało.
Od czasu do czasu mam zmianę poglądów, myślę: Walić to wszystko!, ale po jakimś czasie to znowu wraca. Nie mogę sobie wyobrazić, że mogłabym coś jeść publicznie, czy nie zanotować swojego bilansu w notesie.
Z jednej strony jestem z Was bardzo dumna, że dałyście radę i zaczynacie myśleć jak normalni ludzie, ale z drugiej zastanawiam, co przyczyniło do tak radykalnej zmiany opinii.  Naprawdę nie chciałybyście być chude, tak jak te dziewczyny ze zdjęć?
Pozdrawiam  i trzymam za Was kciuki, za Wasze lepsze życie!
PS. Nie chcę nikogo obrazić tym postem, po prostu piszę, co myślę.

niedziela, 27 października 2013

Zdjęcia dające do myślenia...

Komentarz Karoliny dał mi wiele do myślenia. Dlatego postanowiłam pokazać Wam parę fotografii, które skłaniają do refleksji.