środa, 5 grudnia 2012

Wracam i więcej nie zawiodę.

Obiecuję, że przynajmniej raz na dwa dni będę pisać. Długo mnie "nie było", bo miałam strasznie dużo nauki.
Prawdę mówiąc, to trochę za Wami tęskniłam. To wspaniałe uczucie, gdy wiesz, że choć jedna osoba czyta "twoje życie". W trakcie nieobecności nie stosowałam żadnych diet. Wiecie, jak to jest. Uczysz się, więc potrzebujesz trochę energii. Dzisiejsze menu wygląda mniej więcej tak:
Śniadanie: espresso
Obiad: 2 pieczone ziemniaki, warzywa na parze
Kolacja: moje ukochane, najukochańsze marchewki 3-4 szt.
Z racji tego, że niedługo ŚWIĘTA, parę świątecznych thinspirations.
Buziaki!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz