niedziela, 9 grudnia 2012

Ortoreksja, niby choroba, a coś w niej jest.

Ortoreksja to "obsesja" na punkcie zdrowej żywności. Czy większość z Nas nie ma jej w sobie przez parę dni? Wydaje mi się, że tak. Nagle odstawiamy pieczywo, słodycze itp. Odżywiamy się zdrowo, gubimy kilogramy, które zazwyczaj później wracają, ale gdy się z nią zakumplujemy... Może uda się mi ją "zaprosić" na parę dni. Postaram się również odstawić pieczywo, słodycze (to na 100%) oraz makarony i kasze. Jak wiecie jestem wegetarianką, wie mięsa w mojej diecie już dawno nie ma.
Czy zdrowe odżywianie jest złe? To dobrze, że dbamy o swoje zdrowie, prawda? Ja na przykład ma problem z jedzeniem rzeczy, które nie zostały zrobione przeze mnie lub nie ma na nich napisanego składu. To również "objaw tej choroby". Moje pytanie: dlaczego ortoreksja została uznana za zaburzenie odżywiania? Zostawiam Was z tym pytaniem. Trzymajcie się. Życzę dużo śniegu i ogromnego bałwana:). I oczywiście mniej kilogramów pokazujących się na wadze.
PS. Ja nie mogę się doczekać bitwy na śnieżki.
rr.jpg
ddd.png

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz