piątek, 21 grudnia 2012

Mam wszystkiego serdecznie dość.

Jestem zmęczona. Od dwóch tygodni śpię do dwie, trzy godziny dziennie. Przepraszam, dziś spałam aż pięć.  Nie daję już rady. Jestem bombą zegarową. Czekam, aż wybuchnę. W dodatku jestem pedantką, dlatego dzień w dzień sprzątam i układam wszystko od linijki. Głupie, no nie? Taka jestem, ale bardzo dobrze mi z tym. Jeszcze nadchodzące święta. Tego okresy najbardziej nie lubię. Składanie życzeń to największa katorga. Przynajmniej dla mnie. Pewnie jesteście ciekawe, dlaczego mam do tego taką niechęć. Irytuje mnie to, że w tym okresie wszyscy są mili., a po nowym roku, znów "wbijają" Ci nóż w plecy. To frustrujące. Druga rzeczą, która doprowadza mnie do szału, to kolejki w sklepach. To nie wojna. Sklepy i to nie wszystkie będą nieczynne przez dwa dni. A ludzie robią zapasy na miesiąc. Pomyślny rozsądnie, po co komuś dziesięć kilo cukru. Dla mnie to chore..
Kurcze, dziewczyny poradźcie coś na doła. Bo naprawdę mam tego serdecznie dość.
Przez to, że bardzo mało śpię waga stoi. Uczę się, wiec piję kawę lub herbatę. Metabolizm, nawet nie już piszę. Istna masakra. Waga stoi i pewnie będzie stała. Wkurzam się, bo staram się być konsekwentną, ale nie zawsze to wychodzi.
Żeby tradycji stało się za dość: Wesołych świąt. A tak naprawdę, życzę wam odstających kości, płaskiego brzucha i rozmiaru 32.
Buziaki. Pozdrawiam!
Favim.com-4468_large

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz