sobota, 17 listopada 2012

Nie mam się czym chwalić.

Moja waga stoi w miejscu. Kompulsywne objadanie powróciło. W dodatku wszystko się sypie. Przepraszam, że tak długo nie pisałam, ale miałam bardzo dużo nauki. Nie wyrabiam się. Jestem strasznie zmęczona. Nie mam pojęcia, jak poradzić sobie z atakami. Rzucam się na wszystko, co jest w domu. Obiecałam sobie, że już nie będę używać senesu. Ale on wraca. To zamknięte koło. Co mam zrobić? Przecież pragniemy być chude, więc jak sobie z tym poradzić? Czasami nie mam już siły. Zastanawiam się wtedy, czy nie dać sobie spokoju, ale nie mogę zawieść samej siebie, prawda?
Jeśli prowadzicie bloga to zamieszczajcie linki. Chętnie zajrzę w wolnej chwili.
myfly

2 komentarze:

  1. Spokojnie, damy radę i osiągniemy swoje cele.
    3 mam za Ciebie kciuki i zapraszam do siebie : www.lovemybones.blog.pl

    OdpowiedzUsuń