czwartek, 18 października 2012

Czy to ma jakikolwiek sens?

Każda kobieta zaczyna dietę od jutra lub od poniedziałku. Ja nie jestem wyjątkiem.Gdy mam przygotowany jadłospis na cały tydzień, to coś idzie nie tak. Dziś zjadłam miskę zupy ogórkowej, czarną bułkę i warzywa na parze (około 150 g), kilka racuchów smażonych bez tłuszczu. A miałam rozpocząć dietę kopenhaską. Gdy jestem w szkole, nie czuję głodu, bo przed oczami mam piękne, chude dziewczyny. W domu zaś nie. Jem, jem... Po co? Dlaczego nie potrafię zjeść dwóch, trzech posiłków dziennie? Tylko od czasu do czasu ogromne porcje. Mam tego dość. Jak sobie pomóc? Kto odpowie?
Thinspo 1177(2).jpg
                                                          To moje ulubione zdjęcie.

2 komentarze:

  1. hej kochany motylku . Wpadła na twój blog i bardzo mi sie spodobał :) dodam twojego bloga na mój do blog rolla liczę na rewanżyk ;)

    OdpowiedzUsuń